Black Focus brytyjskiego duetu to dla mnie jeden z najciekawszych krążków 2017 roku. Luźna atmosfera i sporo miejsca do eksperymentowania, czyli to co ostatnimi czasy lubię najbardziej. Duet Yussefa Dayesa i Kamaala Williamsa miał wykonać jednorazową sesję dla znanego już cyklu internetowego Boiler Room (jesli ktoś nie zna to zachęcam), widocznie tak zatrybiło, że mamy z tego płytę długogrającą. Miłe jest to gdy muzyka powstaje tak jak za swoich najlepszych czasów, ludzie znowu spotykają się spontanicznie i znowu, co najważniejsze, muzyka decyduje co dalej. Yussef Kamaal w ubiegłym roku zagrał serię koncertów, na które zaplanowano niewiele więcej niż kolejność utworów i zarys akordów. Totalna wolność. Obaj pochodzą z południowo – wschodnniego Londynu. Swoje pierwsze koncerty, jako nastolatkowie grali w pubach w okolicach Peckham i Camberwell. Yussef jest odpowiedzialny za bębny i ich afroamerykański beat, natomiast Kaamal to klawiszowiec, który sięga również po syntezatory i inne elektroniczne zabawki. Serdecznie polecam tę płytę szczególnie tym, którzy twierdzą, że z jazzem jest nienajlepiej. Bzdura. Jazz ma się doskonale, płynie i ewoluuje szybciej niż nasza niedoskonała często percepcja jest w stanie to zauważyć. Ale o tym w innym artykule.