Tagi

,

Wraz z rześkim powietrzem jesieni w moich jazzowych progach rozgościł się wygodnie Erik Truffaz. Trębacz niezwykły. Jego gra jest dość konwencjonalna, często liryczna, i ciepła no ale to co dzieje się naokoło jest często zupełnie nowatorskie i wielorakie. Kiedyś nasz znakomity reżyser Krzysztof Kieślowski powiedział proste ale jakże sławetne już słowa: „Ważne żeby iść”. Truffaz jest ciągle w drodze. Jak cudownie, że w 1998 nie zatrzymał się w tej pseudo Mekce o nazwie Blue Note. Truffaz szuka, błądzi, odnajduje. Przede wszystkim daje przestrzeń, daje odetchnąć.

Leigo Lake Music

No dobrze skoro wiemy już, że Truffaz wielkim muzykiem jest, a oprócz tego często niekonwencjonalnym i zaskakującym, pójdę jego tropem. Wszak odbiegniemy od naszego bohatera by skupić się na pewnym co najmniej intrygującym miejscu w Estonii. To właśnie w tym nadbałtyckim kraju trębacz zagrał koncert w w 2014 roku w ramach Leigo Lake Music. Gdy zobaczyłem zdjęcia tego miejsca, odruchowo pomyślałem o podróży do tego kraju wysp i wysepek. Na jednej z nich, takiej mikro wysepce ustawiona jest scena Leigo Lake Music.

10402401_922775834431029_8610110637501084803_n11800317_975210899187522_1758712146014084687_n11800161_973505616024717_5762463014420858912_n

Miejsce wydaje się być bardzo urokliwe i klimatyczne, położone niedaleko miejscowości Lutike, 230 km, na północ od łotewskiej Rygi.

Poniżej, zupełnie amatorsko zarejestrowany fragment występu Trufazz Quartet, nota bene doskonały film oddający klimat wydarzenia…

W tym roku festiwal odbył się na przełomie lipca i sierpnia pod szyldem Laigo Jarvemuusika 2015 i był zupełnie darmowy. Więc może by tak w 2016tym..

Gwiazda

Eric Truffaz ze swoim kwartetem jakiś tydzień temu gościł we Wrocławiu. Cholernie żałuję że nie mogłem zobaczyć tego koncertu gdyż jestem mocno nakręcony tą muzą i chłonę ją od jakiegoś czasu codziennie. Truffaz chwycił za trąbę w wieku 6 lat. Już po dwóch latach notuje pierwszy występ publiczny. W wieku 16 lat rzuca szkołę by dołączyć do zespołu Orange. Trzy lata później wstąpił do brazylijskiego zespołu „Cruzeiro du sul”, wraz z nim nagrał 3 płyty. W tym czasie żyje głównie z udzielania lekcji gry na fortepianie. Mając 30 lat realizuje swoje marzenie i zakłada własny skład. Debiutują płytką „Nina Valéria” w 1994, choć już rok wcześniej wygrywają nagrodę specjalną jury na konkursie „la Défense de la ville de Paris”. Erik Truffaz Quartet, w 1997 roku jako pierwsza francuska grupa wydaje płytę dla legendarnej wytwórni Blue Note. Truffaz osiąga miano gwiazdy jednak zamiast przytulić się do Blue Note i plumkać, wytycza granice i nowe standardy w jazzie. Jego muza to kombinacja jazzu, rocka, rapu, drum’n’bassu czy popu.

2003

Brzmienia kwartetu bywają trochę wielkomiejskie, jakby nadążały za zgiełkiem i pędem metropolii. To ostatnie całkowicie mnie przeraża, jednak co do tej muzyki to na pewno żaden przywar a zaleta. Bo przecież tak jest z moją ukochaną płytą francuza „Walk of the giant turtle” z 2003 roku. Truffaz przecina dźwiękiem trąbki kilka gatunków, możemy przy tej płycie potańczyć, koncentrować się na kawałkach albo w niektórych momentach pomedytować. Ta płyta jest trochę mniej znana, jednak dla mnie to wizytówka Truffaz’a.

Czy to w dziedzinie muzyki, czy też filmu, czy zmagając się ze zwykłą codziennością chyba najważniejsze żeby iść, Truffaz pewnie sporo ryzykując, pokazuje nam jak podróżować z plecakiem pełnym dźwięków.

Stefan