Tagi

,

Dobrze jest wyjść z koncertu z uczuciem spełnienia i pewnie dobrze jest zejść ze sceny ze świadomością, że nic nie zostało do dodania. To czerwcowe popołudnie na długo zostanie w mojej pamięci. Cała podróż była fantastyczna za sprawą przyjaciół, fantastycznej pogody i intrygującego festiwalu, który kończył się występem pewnego ciekawego Trio…:)

Drzemka na koncercie  dziewczyn z folkowego Sutari sprawiła, że do występu kończącego Ethno Port przystąpiłem co najmniej rześki. Marcin Oleś, delikatnymi uderzeniami w struny swego instrumentu, zabrał wszystkich zgromadzonych na sefaradyjską opowieść. Legenda rozpoczyna się utworem Sto purim. Magia natychmiast zawładneła całym pomieszczeniem.

DSCN5619

Troszkę kusiła mnie scena ustawiona przed zamkiem. Sądziłem nawet przez moment, że koncert zostanie przeniesiony, choćby ze względu na świetną pogodę. Jednak dobrze się skończyło, gdyż akustyka Sali Wielkiej w CK Zamek była doskonała, dźwięk był naturalny, jakby akustyczny. Jorgos wprawił publiczność w doskonały nastrój kilkoma słowami, zupełnie luźnymi żartami. Można było odnieść wrażenie, że ta, miejscami pełna bólu i melancholii muzyka jest tak naprawdę swego rodzaju humoreską. Bracia Oleś podśmiechiwali się pod nosem, żeby po chwili pokazać swój muzyczny profesjonalizm. Ze sceny biła świeżość i kunszt muzyków uduchowionych i pełnych pasji. Ciągły głód koncertowania i tworzenia odczuwalny w każdym ruchu palców czy śmignięciu pałeczki. I tak solo Bartłomieja Olesia wywołało pierwszy aplauz na sali…

DSCN5588

Wszystko to w akompaniamencie śpiewu Jorgosa Skoliasa. Zawodzenie, piski, chrumkanie, głos prosto z odmętów duszy, czy też najzwyklejsze podśpiewywanie niczym podchmielonego jegomościa. Miejscami jakby śpiewał kilkoma głosami naraz…

DSCN5703

Jedyna jak dotąd płyta projektu Sefardix to płyta wielka. Bałem się jednak, że materiał zostanie po prostu odegrany od deski do deski, tak jak ma to miejsce na krążku. Jakże cudownie się rozczarowałem. Zresztą jak mogłem posądzić tę znakomitą sekcję rytmiczną o muzyczne powielactwo. Utwory były porozciągane (Sokaki), ubarwione, niektóre jakby zaaranżowane na nowo.

DSCN5643

To była dobra Niedziela, to był znakomity koncert…

Stefan, 18.06.2015r.