Tagi

, ,

komeda_i_polanski1

Rok 1957. Komeda i Polański spotykają się po raz pierwszy. Jazzman przychodzi w umówione miejsce z kobietą i to właśnie ona prowadzi rozmowę z ówczesnym studentem Łódzkiej Szkoły Filmowej Romanem Polańskim. Komeda robi wrażenie niezainteresowanego, co w jego przypadku można odbierać jako przejaw nieśmiałości. Polański proponuje Komedzie napisanie muzyki do swojej studenckiej etiudy filmowej pt. „Dwaj ludzie z szafą”. Pomysł aby zrobić coś razem wyszedł od Polańskiego i był co najmniej ryzykowny. Młody reżyser pojawił się na spotkaniu ze znanym już wtedy jazzmanem z duszą na ramieniu, nie wiedział jaką odpowiedź otrzyma. Faktem jest, że Polański czuł ogromny respekt przed Komedą. Z perspektywy ponad pół wieku reżyser wspomina: „Chciałem być jak Jazzman. To niesamowite, że w czasach gdy nie było telefonów komórkowych, barwne towarzystwo z całej Polski potrafiło dać sobie cynk i skrzykiwało się na jam session w odległym mieście. Naszym guru był Krzysztof Komeda. Ubóstwialiśmy go za nowoczesną grę. Bez niego nie byłoby mojej etiudy.”

Współpraca dwóch olbrzymich pasji twórczych zaowocowała muzyką m.in. do filmów „Nóż w wodzie”, „Matnia”, „Nieustraszeni zabójcy wampirów”. Ostatnim filmem Polańskiego, do którego Komeda napisał muzykę był film „Rosemary’s Baby”, w którym niezapomnianą kołysankę zaśpiewała Mia Farrow.

DWAJ LUDZIE Z SZAFĄ (1958)

dwaj

Pierwsze próby do etiudy powstają w ciemnej świetlicy gdzieś w Poznaniu. Według relacji Ptaszyna Wróblewskiego, Komeda grał w ciemności a on sam zapisywał nuty w świetle, na korytarzu. Nagranie tematu odbyło się w Łodzi z udziałem kompozytora Komedy, Jerzego Miliana, Ptaszyna Wróblewskiego, Zdzisława Brzesczyńskiego i Jana Zylberta. Rezultat debiutanckiej pracy Komedy dla kina okazuje się rewelacyjny.

GDY SPADAJĄ ANIOŁY (1959)

anioly1

Film dyplomowy Polańskiego. Opowieść o babci klozetowej, która wspomina kolejno etapy ze swojego życia. Do roli staruszki Polański wybiera 80 letnią pensjonariuszkę domu starców, której wszystko jedno. Zapytana na co wyda honorarium odpowiada, że kupi cukru. Pewnie ta prostota i realizm zdecydowało o odważnym ruchu młodego reżysera. Muzyka? Komeda chyba po raz pierwszy ukazuję się jako wszechstronny kompozytor muzyki filmowej gdyż ta ścieżka dźwiękowa to mieszanina muzyki militarnej, kościelnej oraz ludowej.

LE GROS ET LE MAIGRE, LE (1961)

gruby

(tytuł pierwotny: Łańcuch, tytuł polski Gruby i chudszy)

Polański w roli chuderlawego sługi, który robi wszystko aby zadowolić swojego Pana. Karmi go, biega z cygarem, tańczy usypia i…gra na instrumentach. Na ekranie możemy zobaczyć bęben, skrzypce czy fujarkę, a zatem obraz jak nigdzie wcześniej łączy się jednoznacznie z muzyką. Polański: „Gruby i chudy to film z tego gatunku co Dwaj ludzie z szafą. […] Kiedy kończyłem zdjęcia, do Paryża przyjechał właśnie na koncerty zespół Komedy. To było zrządzenie losu. Krzysztof bezpłatnie napisał muzykę, a próby tej kompozycji odbywał w naszym nowym mieszkaniu. Wynajeliśmy w tym celu pianino. Koczował u nas zresztą cały zespół, a ich nocne jam sessions stały się przyczyną zatargów z dozorczynią”

NÓŻ W WODZIE (1962)

noz

Debiut pełnometrażowy Polańskiego. Komeda jest tu prawdziwym architektem dźwięku, panuje już nie tylko nad muzyką ale nad każdym odgłosem. Szelesty, szumy, pomruki a nawet…cisza jest pod kontrolą kompozytora. Doskonały film i legendarna już ścieżka dźwiękowa.

SSAKI (1962)

ssaki

Mocno jazzująca ścieżka dźwiękowa. Motyw Pana i sługi, choć tym razem postacie zamieniają się rolami. Muzyka włada całkowicie obrazem. Przepiękna mandolina przeplatana dźwiękiem klarnetu. Zachowanie bohaterów wręcz synchroniczne z dźwiękami muzyki.

LA RIVERE DE DIAMANTS OU AMSTERDAM (1965)

images

Druga część nowelowego filmu „Les plus belles escroqueries du monde” (Najpiękniejsze oszustwa świata” Czas projekcji całego filmu 108 minut, w tym noweli nakręconej przez Polańskiego z muzyką Komedy: 33 minuty

(tytuł polski noweli Polańskiego: Diamentowy naszyjnik)

MATNIA (1966)

Cul-de-sac

Przez opory brytyjskich związków zawodowych Komeda tworzy ścieżkę jakby tylnymi drzwiami. „Matnia” ma muzykę Komedy (dzięki zręcznym zabiegom producenta filmu Gene Gutowskiego), ale jej sukces artystyczny byłby jeszcze większy, gdyby nie biurokratyczna angielska machina.

DANCE OF THE VAMPIRES (1967) 

wampirsi

Groteskowa melodia przygotowująca widza na horror z przymrużeniem oka. Muzyka przypominająca o grozie, a jednak lekka i przyjemna. Fenomen Komedy daje znać o sobie, tym razem za oceanem.

(polski tytuł ekranowy: Nieustraszeni zabójcy wampirów)

DZIECKO ROSMARY (1968)

rosemary

Zwieńczenie pracy obu artystów. Nominacja do Złotego Globu w kategorii najlepsza muzyka oryginalna; nominacja do nagrody Grammy w kategorii najlepszy temat intrumentalny; wiosną 1968 roku kołysanka z „Rosemary’s Baby” trafia na komercyjne listy przebojów w Ameryce. Jej niesamowicie sugestywna, hipnotyczna melodia nadawana na okrągło przez kalifornijskie radiostacje, dobiegała zewsząd: Jak wspomina Zofia Komeda (biorąca udział w pierwszym spotkaniu obu Panów), Krzysztof cieszył się jak dziecko słysząc własną kompozycje podczas jazdy samochodem, na stacjach beznynowych, wszędzie. Christopher Komeda stał się uznanym twórcą muzyki filmowej, który podpisuje intratny kontrakt z wytwórmnią Paramount na napisanie muzyki do trzech kolejnych filmów. Jednak staje się inaczej. Muzyka do horroru Polańskiego to jego ostatni soundtrack dla Polańskiego wszak…”wybrańcy Bogów umierają młodo”.

komeda

Roman…

Źródła:

  • Piotr Pomostowski. „Jazzowość filmu – filmowość jazzu.” O muzyce Krzysztofa Komedy w filmach krótkometrażowych Romana Polańskiego;
  • Filmweb.pl;
  • Marek Hendrykowski. „Komeda”;
  • kilka witryn, których nazw niestety nie zanotowałem.

Stefan.