Tagi

, ,

Czytam na temat Przybielskiego kolejny artykuł. Dochodzę do wniosku, że nikt tak naprawdę nigdy nie zbliżył się do…Majora.

Andrzej Przybielski, legenda freejazzowej trąby, dziwak, ekscentryk, pasjonat krzaczków i przede wszystkim genialny muzyk. Jazzman, który nienawidził nut i chyba wszystkiego co w muzyce konwencjonalne. Muzyk intuicyjny.

Andy Przybielski urodził się w Bydgoszczy, jego gwiazdka zabłysła po raz pierwszy w 1968 roku. Wtedy to trębacz został laureatem konkursu „Jazz nad Odrą”. Nagrywał z Komedą, Stańko, Niemenem. Mimo wielu znakomitych rekomendacji artystów Przybielski nigdy nie wydał płyty. Kompletnie nie przystosowany, dziki indywidualista, który wziął udział w nagraniu ponad stu (może więcej) płyt żył na krawędzi ubóstwa. Dopiero kilka miesięcy po jego śmierci wychodzi krążek sygnowany nazwiskiem Przybielskiego. Materiał nagrany w bydgoskim Mózgu jest hołdem dla wielkiego improwizatora.

DSCN4888 DSCN4889

Dla mnie osobiście najlepszą płytą na której szaleje trąba Przybielskiego to „De Profundis”. Zarejestrowany podczas koncertu materiał z genialną sekcją rytmiczną, braćmi Oleś chyba najdobitniej ukazuje możliwości bydgoskiego wykonawcy.

DSCN4890

Kiedy razem nagrywaliśmy w 2009 r. płytę, mieliśmy świadomość, że mogą to być jedne z jego ostatnich nagrań – mówi Rafał Gorzycki, bydgoski perkusista. – Nigdy się nie oszczędzał, od lat palił (…), żył na krawędzi, wyniszczał się. Miał wielki talent, ale był nieprzystosowany społecznie. Mimo że nigdy nie zwracał specjalnie uwagi na sprawy materialne, to bardzo się przejmował grożącą mu eksmisją. Styl życia i te wszystkie zmartwienia, które go ostatnio dopadły, mogły sprawić, że jego serce nie wytrzymało.

Kolejne ciekawe wydawnictwo a propos współpracy Rafała Gorzyckiego z Przybielskim.

DSCN4894

Kompletnie rozłożyła mnie informacja o nadaniu pośmiertnie jakiegoś krzyżyka Przybielskiemu. Żal.

Oleś masz igłę i nitkę? – Nie mam – To pożycz dwadzieścia złotych……

Być może tak miało być…

DSCN4895