Tagi

,

No tak zaczynać dzień to ja lubię…

„Brzytwa świtu nad mym miastem lśni

Kruszą się jak szkło me sny

Kurczą się i rwą plejady gwiazd

Budzą się ze snu mrowiska miast”

Oranżada to otwocki zespół który gra rasowego psychodelicznego rocka nawiązującego do dokonań zespołów z lat 70, sądząc po t-shircie perkusistych do takich zespołów jak Gong. Dodałbym od siebie kilka niemieckich kapel z tego okresu ale…po co?

Swego rodzaju fenomenem Oranżady jest to, że pomimo przeróżnych inspiracji brzmi jak…Oranżada. Szybko można wyczuć, że Panowie tworzący ten zespół są dobrymi przyjaciółmi, choć nie wiem jak jest teraz, wszak różnie z tym bywa.  Dla mnie epicentrum tej płyty jest 5 kawałek, „Paskud myślowy” jest świetny muzycznie oraz tekstowo:

„Paskud myślowy, mechanizm nie dobry

Pożera i bryzga, wdziera się do pyska

Chwil długich potrzeba by zasnął w malignie i winę przyciągnął

Gad podświadomy ślizga się po czaszce

Chwycić go niełatwo cichcem się zakradnie”

DSCN4877

Moment kiedy wchodzi bas na strunie E:), a po nim energiczny saksofon to niewątpliwa psychodelicja. Niech zerknę kto tam ciśnie na tym saksie. To Paweł Jordan.

Dawno nie widziałem aby zespół koncertował co mnie niepokoi gdyż słyszeć na żywo jeszcze nie miałem okazji, ORANŻADY.

http://www.oranzada.com/

Stefan.