Tagi

,

Jazzowa innowacyjność zawsze się opłacała nie inaczej jest tym razem, o czym przekonuje nas wrocławski duet. Panowie sporo eksperymentują, bawią się dźwiękami jednak całość sprawia wrażenie przemyślanej koncepcji może dlatego Mikrokolektyw zdobywa zwolenników również za granicami PL. Muzycy nieistniejącego już Robotobiboka doskonale rozumieją się na scenie. Podoba mi się również ich sceniczny minimalizm.

mikro

Trąba zaciekle dyskutuje z perkusją przy akompaniamencie elektroniki za każdym razem dozowanej ze smakiem i wyczuciem. Byłem świadkiem koncertu Artura i Kuby na zaduszkach jazzowych w Sadkach. Wszedłem dość „ugotowany” na końcówkę utworu Little Warrior nota bene mojego ulubionego numeru tych dwóch wojowników (wojownik z trąbą nie taki mały).  Zdecydowane i pewne ruchy perkusisty od razu mnie do niego przekonały, nie inaczej było z dętymi zajawkami Artura. Niestety nie mam fotek z tego koncertu, nie wiedzieć czemu…